No i po co to całe blogowanie?

Dzisiaj kolejny dzień blogowego wyzwania i dzisiejszym tematem jest właściwie pytanie „Dlaczego bloguję?”. Przyznam szczerze, że odpowiedź na to pytanie przychodzi mi niezwykle trudno, ale postaram się szczerze i wyczerpująco na nie odpowiedzieć. Obawiałam się troszeczkę tego pytania, bo u mnie w życiu jak wszystko inne jest dość skomplikowane i podobnie jest z moim blogowaniem, ponieważ ja wciąż poszukuję, odkrywam i odnajduje nowe pasje i zainteresowania. Dziś jednak postanowiłam spróbować odpowiedzieć na pytanie: Dlaczego bloguję? Jeżeli chcesz poznać odpowiedź…     

 Moja przygoda z blogowaniem zaczęła się dawno, dawno, daaawno temu jeszcze w gimnazjum, jak miałam 14 lat, więc jakieś… 11 lat temu (szmat czasu co?!). Przez jakieś 5-6 lat prowadziłam bloga na stronie blog.pl, o tematyce przeróżnej, ale głównie w formie pamiętnika. W tzw. między czasie prowadziłam dwa inne blogi o tematyce dość prywatnej i dość smutnej, ale jako osoba anonimowa i do nich nie miał dostępu żaden znajomy. Mój główny blog z lat 2003-2009, ten o którym wszyscy wiedzieli i wiele znajomych czytało prowadziłam najdłużej i najlepiej go wspominam, choć tak naprawdę był to blog o niczym. Rozterki życiowe nieszczęśliwie zakochanej nastolatki, która kłóci się z mamą i nie może się w życiu odnaleźć. Blog wciąż istnieje, ale od dwóch lat nic nowego się na nim nie pojawiło, a i w 2012 napisałam tam tylko jedną notkę. Mówiąc szczerze nie pamiętam już nawet hasła… Dlaczego go pisałam? Bo chciałam. Bo było to fajne. Bo dzięki niemu nauczyłam się nieco html’a i sama tworzyłam szablony, bo lubiłam to że był popularny i miałam sporo do powiedzenia na wiele tematów, niekoniecznie poważnych, czy kontrowersyjnych. Od taki sobie blogasek… Pod moimi palcami przewinęło się sporo blogów, poza tymi dwoma anonimowymi, miałam jeszcze conajmniej dwa blogi o których nie wiedzieli znajomi, jakiś z wierszami i jeszcze inny. Poza tym prowadziłam bloga z przyjaciółką, który potem stał się miejscem, gdzie wrzucałam szablony. Już pod koniec liceum prowadziłam bloga na mylog (o ile dobrze pamiętam) i jego też prowadziłam sporo czasu i wiedziało o nim tylko kilka osób.

Pod koniec życia bloga z blog.pl zaczęłam prowadzić photobloga, gdzieś w okolicach początku liceum. Photobloga prowadziłam również bardzo regularnie przez kilka lat dodając zdjęcia kilka razy dziennie. Tutaj to photoBlogowanie było dla mnie swego rodzaju formą uzewnętrznienia się za pomocą zdjęć. Wtedy nastała u mnie faza rozmaitych selfie i odkrywania możliwości aparatu mojego ojca, później mojego i właściwie stąd pojawiła się moja pasja do fotografii. Och tam wrzucałam wszystko… Siebie, zwierzęta, znajomych, imprezy, jedzenie… no wszystko co tylko mogłam wrzucić. Dochodziło do interakcji z innymi znajomymi prowadzącymi coś takiego, ale była to fajna zabawa, która przynosiła nam wiele satysfakcji.

W trakcie studiów to wszystko w sumie zamarło. Wszystkie blogi, photobloga i cokolwiek innego co prowadziłam. Zajęłam się studiowaniem i życiem prywatnym, aż powstał coraz-mniej, miejsce które miało mi pomóc wrócić do sylwetki sprzed lat. Jednakże jak pisałam w [ poprzedniej notce ] z wyzwania, zdecydowałam się na agwer, co jest moim małym wewnętrznym motorem do pracy nad sobą! Po tym dość długim wstępie, warto w końcu odpowiedzieć, dlaczego bloguję? Bo lubię! Dzięki blogowaniu rozwijam się, odkrywam nowe pasje, dzięki blogowaniu odnalazłam co chcę w życiu zrobić i zostałam zawodową wizażystką!! Blog to miejsce, gdzie mogę dzielić się z innymi moją pasją kosmetyczną, makijażową, paznokciową, gdzie mogę dzielić się zdobytą gdzieś w życiu wiedzą, gdzie mogę się uzewnętrznić. Nie wyobrażam sobie życia bez mojego bloga, wszyscy już go znają, wiedzą że istnieje i często o niego pytają. To moja mała, prywatna i bardzo osobista przestrzeń, która pozwala mi tworzyć coś własnego. Cieszę się, że zdecydowałam się po kilku latach przerwy wrócić do blogowania, bo bardzo wiele się dzięki niemu w moim życiu zmieniło!

          Jak widać, moje doświadczenie w blogowaniu jest dość spore, ale uważam że agwerblog, to moje najlepsze i największe dzieło, więc właściwie ta cała reszta to tylko tło, dodatek, wspomnienia, które gdzieś tam w głowie siedzą. Tak naprawdę odnalazłam się dopiero tutaj i tutaj zostanę na pewno na bardzo długo! To właśnie agwerblog, jest moim małym, cudownym światem, który stworzyłam na własne potrzeby i który, z każdym dniem tworzę coraz chętniej!

I tutaj podziękowania dla wszystkich moich czytelników! :* Dzięki Wam jest coraz lepiej!!

- aGwer