# Wild Passion Fruit, czyli wycofywany hit Yankee

          Nie wiem czy doszły Was słuchy o tym, że Yankee w tym roku wycofuję kilka zapachów ze swojej kolekcji, w tym niestety kilka bardzo, bardzo przyjemnych które warto poznać póki jeszcze jest okazja! Dzisiaj właśnie o jednym z nich, który pokochałam od pierwszego odpalenia i przyznam szczerze, że bardzo żałuję iż go wycofują. Jest to jeden z lepszych zapachów jakie miałam przyjemność wąchać.

          Pośród wycofywanych zapachów znajduje się jeszcze cudowny Bahama Breeze, o którym pisałam [ tutaj ], Loves me, loves me not, Paradise Spice i November Rain. Także niestety ale Yankee pozbywa się kilka świetnych zapachów jak chociażby November Rain, który był ulubieńcem wielu z nas, (nie moim) i ja pisałam o nim w [ tym ] poście. Niestety nie pozostało nam nic innego jak ubolewać nad tym lub próbować dorwać ostatnie sztuki zapachów, aby móc je poznać. Decyzja należy do Was 😉

          Wild Passion Fruit to zapach dla ludzi, którzy uwielbiają egzotyczne klimaty, ponieważ mamy tutaj do czynienia z woskiem, który po odpaleniu teleportuje nas w jakieś cudowne, rajskie miejsce. Bo… Kochani… Po jego odpaleniu nie da się nie odpłynąć! Nasz nos wraz z naszymi zmysłami się rozpływa i wprawia w niesamowicie pozytywny nastrój. Energia i świeżość zapachu sprawiają, że pomieszczenie od razu nabiera kolorów i zmienia się w tropikalną plażę! 
          Mówiąc dokładniej, zapach jest bardzo owocowy! Przepełniony mandarynką, marakują i melonem, czyli zapachami, które osobiście uwielbiam i zapach całkowicie wpisuje się w moje gusta! Jest przeboski i szczerze mówiąc jest mi strasznie przykro, że go wycofują. To taki zapach, który jest idealny na każdą porę roku, aby pomóc nam się rozluźnić i poczuć klimat ciepłych krajów. Rewelacja!
- aGwer