Miejski make up, czyli gdzie są moje brwi?!

…a dokładnie to co możemy czasem zobaczyć na twarzach mijających nas ludzi, co powoduje ból głowy lub podwyższone ciśnienie, ale nie możemy nic z tym zrobić. W końcu to obcy ludzie. Chociaż czasem język swędzi, żeby coś powiedzieć, to jednak kultura osobista wymaga od nas ugryzienia go i przejścia obojętnie obok osoby, na której twarzy widzimy sodomę i gomorę… 

Przyznam szczerze, że takich niedorzeczności makijażowych jakie powstają na niektórych twarzach jest całkiem sporo, zrobiłam nawet osobną listę. W związku z tym postanowiłam to podzielić na kilka części, które będą pojawiać się w ciągu następnych kilku dni. W dzisiejszym poście opowiem Wam o brwiach, które potrafią człowieka doprowadzić do takiej irytacji, że głowa mała. Niby pierdoła, niby się czepiam, ale jako osoba wyczulona na punkcie makijażu, zwracająca na niego dużą uwagę i starające się szkolić w tym kierunku, brwi to bardzo, bardzo istotna sprawa. Zaznaczam jednak, że są to moje luźne spostrzeżenia i komentarze, ktoś może uważać inaczej niż ja – to oczywiste 😉
Postanowiłam jedną część twarzy zrobić źle, a drugą dobrze cobyście mogli wyraźnie zauważyć kontrast między brwiami. Wybaczcie mi moją nie wyjściową twarz dzisiaj xD

bledy-w-makijazu

Pierwszym szalonym wymysłem niektórych pań jest takie przyciemnienie swoich brwi, że właściwie tylko je widać. Dodatkowo często wiąże się to z ich pogrubieniem i nie zawsze umiejętnym namalowaniem. Właściwie głównie chodzi mi tutaj o to, że często dochodzi do tego, że bez żadnego makijażu te brwi są mega, mega ciemne i ogromne (nie wiem czemu kobiety to robią). Oczywiście jeżeli mamy na sobie makijaż i te brwi również są za mocne, to TEŻ źle wygląda! Ja naprawdę NIE WIEM jak można sobie coś takiego zrobić, wiem że są gusta i guściki i każdy lubi co innego, ale NAPRAWDĘ?! A jak jeszcze zrobi to blondynka… No nie moja bajka! Wersja, którą ja przygotowałam jest za mocna i za gruba jednocześnie wykonana na twarzy bez makijażu, więc tej hardkorowej wersji najbardziej bijącej po oczach. Dla porównania spójrzcie na drugą stonę twarzy, która wygląda zdecydowanie lepiej.

bledy-w-makijazu

W tym miejscu chciałabym się zatrzymać, żeby pewną sprawę wyjaśnić. Na zdjęciu może tak diametralnie tego nie widać, z racji tego, że ja mam dość ciemne brwi i nie mam tego problemu, ale czasem panie same sobie odbierają uroku nie poprawiając tej części twarzy. Ja wiem, że każdy ma inne włosy i również te brwi czasem są bardzo jasne, ledwo widoczne lub po prostu słabe. Ale jest wiele sposobów na ich poprawienie, możemy zrobić to specjalnymi cieniami do brwi, pisakami do brwi, tuszami do brwi czy chociażby zwykłym cieniem i naprawdę nie wymaga to wielkich umiejętności. Czepiam się wiem, ale w końcu mogę – to mój blog! Ja tego nie lubię, brwi są swego rodzaju oprawą dla oka, więc jak ich prawie nie widać to aż nawet nieprzyjemnie się na kogoś patrzy!

bledy-w-makijazu

          Częstym błędem niektórych pań, jest zbyt mocna depilacja. Mianowicie skracają sobie brwi. Nie wiem czy świadomie, czy nie ale wygląda to po prostu źle. Nie dość,że twarz wydaje się pełniejsza, to oko wygląda na jakieś takie… niedorobione? (xD) Jest to błąd, który również można naprawić na różne sposoby. Też można dorysować koniec wymienionymi wyżej sposobami, można również spróbować zapuścić brwi i wydepilować je jeszcze raz. Zdaję sobie sprawę, że niektórym po prostu brwi w pewnych miejscach nie rosną, ale właśnie do tego zostały stworzone kosmetyki, które mają nam pomóc!

bledy-w-makijazu

Były za krótkie brwi, to teraz pora na za długie. Tak owszem, to też się zdarza, ale mam tuta na myśli takie mega, mega za długie brwi. Zdarzyło mi się nawet kiedyś spotkać panią która miała brwi (oczywiście wyrysowane) prawie do samej linii włosów! No naprawdę? Ludzie nie mają lustra? Przecież to wygląda po prostu źle!!
➥ Kilka prostych rad jak dobrze malować brwi
➥ Najlepsze kredki do brwi
➥ 4 pędzle do brwi, które warto mieć

Na pewno jest jeszcze sporo innych aspektów związanych z brwiami jak totalny brak depilacji, czy nadanie nieodpowiedniego kształtu, ale to już są na tyle techniczne sprawy, że nie będę się ich czepiać z racji tego, że nie każdy po prostu potrafi zrobić to dobrze. Sama kiedyś źle sobie wydepilowałam brwi i potem musiałam zapuszczać krzaczory żeby nadać im odpowiedni kształt. Oczywiście nadmienię również, że każdy ma do tego inne podejście, niektórzy może lubią mieć skontrastowane brwi do całej twarzy lub nie mieć ich w ogóle, ale mnie niektóre rzeczy po prostu się w głowie nie mieszczą, stąd ten post.

„W następnych odcinkach…”: usta, rzęsy, podkład/twarz oraz oczy. Jesteście ciekawi?

- aGwer