Denko luty 2014

          Przyszła pora na zużycia poprzedniego miesiąca. Co prawda nie jest tego dużo, aczkolwiek miewałam mniejsze także jest się czym pochwalić. W każdym razie tym razem mam tutaj kilka kosmetyków, które wykańczałam bardzo długo i które bardzo polubiłam, ale znalazło się też coś czego bardzo nie polubiłam i na pewno więcej nie kupię, więcej poniżej…
denko-blog

          Oczywiście najwięcej zużyć mam kosmetyków do włosów, bo nimi zajmuję się najczęściej (no może poza paznokciami, ale jeden lakier jest MEGA trudno wykończyć) w tej kategorii są same hity, no prawie… Bo Sesa sprawdziła się u mnie bardzo średnio, jak wszyscy ją chwalili tak moje włosy nie miały efekty WOW po jej stosowaniu. W przeciwieństwie do maski Kallos Keratin, bardzo ją polubiłam i moje włosy również. Zawsze miękkie, błyszczące, sypkie i naprawdę bardzo gładkie, a z dodatkiem oleju np. łopianowego to już w ogóle bomba! Jestem też bardzo zadowolona z szamponu od Yves Rocher, który między innymi pomógł mi ograniczyć wypadanie włosów (jakby ktoś chciał pisałam o tym [ tutaj ]). O odżywce z Balea więcej się nie będę wypowiadać, bo wiecie że ją uwielbiam! Co do próbki mski z Biovax, to bardzo mi się spodobała i pomyślę o zakupie całego opakowania jak wykończę inne maski i skończy się akcja 40 dni bez kupowania kosmetyków!

denko-blog

         Całą resztę ciężko było mi podzielić na kategorie, więc wrzuciłam je w jedną całość. Żel pod prysznic Balea o pięknym mandarynkowym zapachu spisał się nieźle, w końcu to żel. Więc mył. Podobnie jak bydło z ProBiotics, mikroorganiczne. Niedługo będę mieć drugie, bo bardzo fajnie się spisuje i niedawno dowiedziałam się, że świetnie nadaje się do mycia włosów jak i maski do twarzy! CP i eyelinera od Wibo przedstawiać nie będę, bo wiadomo, że sprawdziło się świetnie podobnie jak zmywacz Delia, który lubię za zapach, nie wysuszanie skórek i cenę, ale nie lubię za małą wydajność. Potrzeba go sporo aby porządnie zmyć lakier. Tutaj właśnie pojawia się to COŚ czego nie kupię więcej, mianowicie husteczki do demakijażu z biedronki do cery wrażliwej i suchej, skłonnej do pdrażnień. Żadne inne chusteczki Bebeauty z Biedronki tak mnie nie podrażniają jak te! Jak je stosuję to oczy mnie pieką i szczypią, co jest nie do pomyślenia bo zazwyczaj naprawdę nie miałam z nimi problemów! Fe! Więcej tej wersji na pewno nie kupię!

denko-blog

          W tym miesiącu do mojej torby z wykończeniami trafił tylko dwa woski Yankee, Ananasowy oraz Clean Cotton. Ananas przypadł mi do gustu ze względu na intensywność i trwałość, ale póki co nic jeszcze nie pobiło Celan cotton, której mam wielką świecę i to właśnie ona głównie w lutym się u mnie paliła.

denko-blog
          To by było na tyle jeżeli chodzi o moje denko, jak myślicie chyba nie jest źle prawda? Ja tymczasem zbieram się na pierwsze zajęcia w tym semestrze, pora wracać do uczelnianej rutyny. W między czasie pora też poszukać nowej pracy… Miłego dnia kochani! :*
- aGwer