Olej rycynowy + przepisy na maseczkę

          Jeżeli mam być z Wami szczera to olej rycynowy poznałam dopiero pojawiając się w świecie włosomaniaczek, czyli w okolicach marca, kwietnia 2013 roku. Sama nazwa była mi znana, ale nie jego cudowne właściwości, którymi zachwycały się nasze babcie! Wiem, że w sieci jest o nim strasznie dużo, ale chciałam się podzielić z Wami moimi odczuciami co do tego olejku oraz przedstawić Wam banalny przepis na maseczkę z użyciem tego właśnie olejku. Zapraszam!

maseczka-z-olejkiem-rycynowym

        Na początek troszeczkę informacji technicznych, powszechnie znamy ten olej właśnie pod nazwą rycynowego, aczkolwiek niewiele osób (starszych) ten olej nazywa rącznikowym. Wytłumaczenie dlatego jest całkiem proste, otrzymuje się go z nasion rącznika pospolitego. Generalnie sama roślina jest trująca, w tym i rycyna aczkolwiek po wyciśnięciu z nasiona oleju na zimno i wygotowanie go, całkowicie zabija szkodliwe substancje, rozkładają się, przez co olejek nabiera swoich właściwości.

          Historia oleju z rącznika sięga starożytności, już wtedy zachwycano się jego właściwościami chociaż nie w takim znaczeniu jak teraz. Wyczytałam też, że olejek rycynowy jest stosowany na przeczyszczenie i na problemy gastryczne. Zresztą na każdym opakowaniu mamy jego stosowanie opisane: doustnie. Ale jak na blogerkę jak i włosomaniaczkę przystało olejek służy mi w całkowicie innym celu, mianowicie na włosy. No i w sumie też na paznokcie, oraz brwii i rzęsy. Stosowany na noc znacznie przyciemnia brwii i rzęsy oraz przyspiesza ich wzrost, aczkolwiek w tym poście chciałabym się skupić na jego oddziaływaniu na włosy.
          Olejek rycynowy jest bardzo tani, tzn. jeżeli dobrze trafimy. Ja najtaniej kupiłam go za 7zł dużą buteleczkę i mniej więcej w takiej cenie dostaniecie go w każdej aptece. Jeżeli nie chcecie od razu kupować dużej butli, to mniejsza kosztuje coś ok 4zł. Ale nie ma co się bać, bo olej działa rewelacyjnie i gwarantuję że będziecie chciały więcej.

maseczka-z-olejkiem-rycynowym

          Jedynym w sumie minusem tego olejku jest jego konsystencja, jest BARDZO gęsty i taki… tępy. Bardzo ciężko do wmasować we włosy, skórę głowy. Jednakże jest na to sposób! Potrzymać go kilka minut pod ciepłą wodą, wtedy jak się rozgrzeje jest bardziej leisty, albo wsadzić buteleczkę do miseczki z ciepłą wodą. Ułatwia to jego aplikację, jednakże nie jest może tak rewelacyjnie jak np. przy nakładaniu olejku łopianowego od GP, albo Vatiki chociażby.
            Najważniejsze są jednak właściwości tego olejku, które wbrew pozorom są zaskakujące. Przede wszystkim olejek rycynowy stosowany regularnie na skórę głowy wzmacnia cebulki włosów, przyspiesza porost włosów oraz zapobiega ich wypadaniu. Ponadto sprawia, że włosy stają się silniejsze i bardziej odporne na zniszczenia, oczywiście te które wyrosną po pewnym czasie stosowania. Przy regularnym stosowaniu możemy również zaobserwować znaczny wysyp baby hair. Masaż który towarzyszy nam przy jego aplikacji poprawia krążenie krwi, co również pozytywnie wpływa na porost/zdrowie włosów. Jednakże należy z tym olejkiem uważać, ponieważ za często stosowany może wysuszyć skórę głowy! Także wszystko z rozwagą i rozsądkiem, jeżeli macie wrażliwszy skalp, możecie zrobić sobie maseczkę, o której będzie za moment. Albo aplikować olejek na skalp tylko raz w tygodniu na przykład. Musicie sprawdzić jak Wasza skóra na niego zareaguje. Ja np. nie mogę za długo go trzymać bo mam wrażenie, że swędzi mnie od niego głowa, dlatego robię to rzadko i zazwyczaj robię sobie z nim po prostu maseczki. Poza użyciem olejku na sam skalp, warto użyć go również na całą długość włosów, również solo albo w maseczce. Daje on niesamowity połysk, właśnie dzięki temu olejkowi można osiągnąć niesamowity efekt tafli. Rewelacja moim zdaniem. Dodatkowo odżywienie, wzmocnienie i ochrona przed uszkodzeniami technicznymi. Można olejek również stosować na końcówki, aczkolwiek ja tego sposobu nie polecam z racji, że można bardzo łatwo przesadzić z ilością no i jeżeli będziemy robić to za często, można doprowadzić do przesuszenia końcówek – przynajmniej tak mi się wydaje.
          W każdym razie jest to olejek, który warto sprawdzić na swoich włosach i znaleźć swój sposób na niego. Moim najlepszym dotychczas sposobem jest robienie z nim różnego rodzaju masek i właśnie o tym chciałabym Wam jeszcze napisać. Jest kilka fajnych masek, które stosuję co jakiś czas na włosach. Czego potrzebujecie aby stworzyć własną maskę? Pora na przepis!

– obojętnie jaka maseczka do włosów (możecie wybrać jaką chcecie, waszą ulubioną bądź tą mniej ulubioną – te które sprawdzają się u Was gorzej, możecie sobie w ten sposób stuningować)
woda/woda różana/woda aloesowa
przyprawa: cynamon, imbir, ostra papryka, pieprz cayenne
olejek rycynowy 

maseczka-z-olejkiem-rycynowym
maseczka-z-olejkiem-rycynowym




Wszystkie składniki mieszamy ze sobą w takich proporcjach: dwie łyżki maski, jedna łyżka olejku rycynowego, dwie łyżki wody, łyżeczka przyprawy. Mieszamy wszystko i nasza maseczka jest gotowa. Aczkolwiek przyprawy, maskę rodzaj wody jakiej użyjecie zależy od Was, ja swego czasu dodawałam wodę aloesową (sok aloesowy zmieszany z wodą 1:1), która ma niesamowite właściwości nawilżające. Również możecie dobrać sobie przyprawy, cynamon oraz imbir pobudzają ukrwienie skóry i ją rozgrzewają co pomaga, w przyspieszeniu porostu włosów, wzmocnienia cebulek. Połączenie tych wszystkich składników daje niesamowicie intensywną maseczkę do włosów, warto raz na dwa tygodnie sobie taką zafundować.

Odświeżyłam tutaj starą notkę o przepisie, którą zamieściłam spory czas temu, ale ze względu na to, że często trafiacie tutaj właśnie szukając przepisu na maskę z olejkiem rycynowym. Mam nadzieję, że ten wpis rozjaśnił więcej i znajdziecie tutaj odpowiedzi na swoje pytania. Jeżeli wciąż jakieś macie to zachęcam do zadania ich w komentarzach, chętnie na nie odpowiem jeżeli będę w stanie.

Inne notki związane z włosomaniactwem, między innymi sposoby na przyspieszenie porostu: [ KLIK ]

- aGwer