Grudniowe nowości nie tylko kosmetyczne!

          Przez niemożność robienia zdjęć będąc u rodziców, a w sumie nie posiadania tych rzeczy nie mogłam wcześniej wrzucić postu z nowościami grudniowymi. Później jakoś nie miałam mocy, ani weny na tego typu post, ale dziś naszła mnie ochota na chwalipięstwo. W związku z tym dziś możecie zobaczyć co jeszcze muszą pomieścić moje szafki, chociaż naprawdę nie ma już w nich miejsca na nic nowego (kosmetycznego)…

nowosci-kosmetyczne

          Tradycyjnie zaczniemy od włosów z racji tego, że od prawie roku jestem zapaloną włosomaniaczką! Jestem jednak z siebie dumna, bo w tym miesiącu skusiłam się na bardzo mało rzeczy do włosów i w tym tylko dwa oleje (mam już ich znacznie za dużo…), ale przecież nie mogłam nie skorzystać z okazji zakupu oleju Macadamia, przecenionego z ponad 100zł na 37! Ponadto wodę brzozową szukałam bardzo długo i przy okazji drobnych zakupów w Auchanie kupiłam aż dwie, ale jedną już zużyłam stąd tylko jedna na zdjęciu. Olej Balea kupiłam przy okazji wizycie w DM podobnie jak tą jednorazową maskę. Serum na końcówki Indola kupiłam z racji tego, że mój jedwab Green Pharmacy był bardzo bliski denka (znajdziecie go na pewno w styczniowych wykończeniach).
          Drugą moją manią są lakiery… Więc i tutaj nie mogło zabraknąć uzupełniania kolekcji! Do moich lakierów dołączyły topy Carnival od Golden Rose oraz Vipera czarno czerwona, wizyta DM wzbogaciła mnie o kilka lakierów p2 w tym czarny piasek, który na pewno pokaże się za jakiś czas ponieważ jest idealny na karnawał. Wszystkie lakiery w tym Seche Vite możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej. Muszę wspomnieć też o Herome, która aktualnie pomaga dojść moim paznokciom do siebie… Najbardziej jednak jeżeli chodzi o lakieromaniactwo to czekałam w grudniu na stempel Konad, który zamówiłam na ebay i było to moje pierwsze zamówienie stamtąd więc trochę się obawiałam, że w ogóle nie dojdzie… Teraz czekam na płytki, bo te które mam to jakaś porażka, albo ja po prostu jestem naprawdę debilem i nie umiem robić stempli na paznokciach…
nowosci-kosmetyczne
nowosci-kosmetyczne
          W grudniu skończył mi się peeling i musiałam męczyć się ze śmierdzącym peelingiem z biedronki i stwierdziłam, że muszę zrobić sobie jakiś fajny peelingowy prezent i stanęło na peelingu z Bomb Cosmetics żurawinowo limonkowy i póki co jestem naprawdę bardzo zadowolona. Jak widać poza peelingiem wzbogaciłam się o kolejne kosmetyki Balea, pianka do mycia pod prysznic, pianka do golenia, dezodorant (oj bubel…) i mydło do rąk. Wszystko pięknie pachnie, wierzcie mi!
nowosci-kosmetyczne
          Jak wiecie wsiąknęłam w makijaże całkowicie i staram się ćwiczyć ile się da, ale do tego potrzebuje zarówno sprzętu jak i kosmetyków, w związku z tym trafiło do mnie kilka gadżetów. Paletka pomadek od Sleeka [ klik ], która daje popis zakupionemu przeze mnie pędzelkowi Barry M do ust (genialnie się sprawdza!), ponadto mój ulubieniec poprzedniego miesiąca pomadka Madisone Swquare od p2 [ klik ] no i oczywiście niedawno najświeższy w sumie nabytek paletka Nude make up kit od Lovely. Skusiłam się na nią ponieważ ja nie jestem fanką makijażu nude, ale takie kolory trzeba mieć i stwierdziłam że najpierw sprawdzę tą tańszą wersję, zanim zainwestuję w Urban Naked 3 (zakochałam się, przepadłam i MUSZĘ ją mieć – także akcja oszczędzanie mode on!) i póki co jestem zadowolona. Ponadto eyeliner brokatowy od Catrice, specjalnie na święta kupiłam czerwony cień od Paese i pędzelek od essence. Muszę wspominać o gąbeczce? Póki co to najlepszy sposób na nakładanie podkładu jaki znam!
nowosci-kosmetyczne
          Pora przejść do mniej kosmetycznych rzeczy, a do akcesoriów które wpadły do mojego koszyka w różnych miejscach. Masażer do skóry głowy (który notabene używam codziennie) kupiłam w empiku za 9,99! Takiej okazji nie mogłam przegapić. Będąc w DM (tak stamtąd przywiozłam sporo…) wzięłam też patyczek do zdobień od essence z mniejszą i większą kuleczką na końcu, super sprawa! Świetnie też sprawdzają się bibułki matujące od cettua, które kupiłam przy okazji zakupów w Douglasie. Jeżeli chodzi o long4lashes, to odżywka do rzęs, o której robię cały mega wpis, także czekajcie cierpliwie…
nowosci-kosmetyczne
           Skusiłam się na woski little hotties, o których Wam już pisałam i jeżeli macie ochotę możecie zajrzeć do posta [ tutaj ]. Chcę przygotować jednak osobny post o zapachach jakie mam i jakie wrażenia w porównaniu do Yankee Candle.
nowosci-kosmetyczne
         Teraz pora na wisienkę na torcie… Książka Bobbi Brown Perfekcyjny makijaż, którą zamówiłam w stanie lekkiego upojenia rozmawiając z przyjaciółką z Danii będąc w bardzo pozytywnym, spontanicznym humorze. Z zakupu jestem zadowolona, szczególnie że znalazłyśmy mega ofertę i wcale nie zapłaciłam dużo (w empiku książka kosztuje 79zł). Jeżeli macie ochotę na recenzję, to mogę takową przyszykować.
nowosci-kosmetyczne
          Miałam nie szaleć, ale wiecie jak to jest. Jestem mega zadowolona z zakupów i wszystko już zostało przeze mnie sprawdzone! Mam teraz sporo do testowania i sporo rzeczy do opisania na blogu, które koniecznie chcę Wam pokazać! Jeżeli jest coś co bardzo chcielibyście zobaczyć to napiszcie w komentarzu!
          
          Na dniach pojawi się rozdanie, mega paka od aGwer także wyczekujcie!
- aGwer