Prezenty, czyli co znalazłam pod choinką? Niekosmetycznie.

          W tym roku Mikołaj zadbał o zaopatrzenie moich szafek w mieszkaniu i udało mu się to naprawdę nieźle. Kosmetycznie ubogo, ale to dobrze bo wolę kosmetyki kupować sama. Jestem wybredna i ciężko byłoby komuś znaleźć mi coś co by mi odpowiadało, bez wcześniejszej konsultacji ze mną. A co to za frajda z prezentu, jak się wie co się dostanie?


➥ 7 najfajniejszych prezentów dla blogera
➥ Uniwersalne kosmetyki, które możesz dać na prezent
➥ 8 pomysłów na prezent dla niego
          Po przeprowadzce myślenie o zakupie półmisków, dzbanków na herbatę czy talerzyków na ciasto nie było w centrum moich zainteresowań, skupiałam się raczej na ważniejszych rzeczach typu sztućce, szklanki, kubki czy chlebak albo miska na sałatkę. W tym roku Mikołaj postanowił jednak wzbogacić moją kolekcję pięknych przedmiotów pomocy domowej (nie wiem jak to określić inaczej…). Musicie jednak wiedzieć, że w tym względzie również jestem bardzo wybredna… 
          Marzy mi się biała zastawa, najlepiej z kwadratowymi lekko zaokrąglonymi talerzami płytkimi jak i głębokimi w związku z tym do takiej zastawy potrzebne są białe dodatki. Również zachowane w tendencji kwadratowej lub kwadratopodobnej i mój Mikołaj (czyt. Mama :*) doskonale o tym wiedział. Także jeżeli macie ochotę zobaczyć co tam ciekawego znalazłam pod choinką totalnie nie kosmetycznego (poza jednym fajnym gadżetem :P), to zapraszam Was na fotograficzny przegląd prezentów.

          Na ten lampion czaiłam się już od dawna, bardzo mi się podoba i szukałam podobnych dostępnych w Szczecinie. Nawet byłam bliska zakupu dwóch też białych, ale mniejszych i w innym kształcie. Bardzo cieszę się, że jednak ich nie kupiłam bo ten lampion pobija je na kolana. Okazuje się też, że można je dostać w Szczecinie więc jak tylko znajdę chwilę to skoczę na ryneczek Pogodno do punktu Ikei i jeżeli będzie to dokupię mu brata, bo dwa będą wyglądać razem prześlicznie!

          No i w końcu coś kosmetycznego!Jest to korektor do paznokci, którym możemy swobodnie poprawiać niedoskonałości lub zmywać lakier ze skórek. Więcej o nim poczytacie jak przyjdzie na niego czas i jak już trochę się nim pobawię.
          Jak widzicie tegoroczne łupy z pod choinki bardziej zadbały o moje mieszkanie niż o moją zawartość szafek z kosmetykami (i dobrze, bo nie mam już gdzie ich trzymać…). A Wam co w tym roku przyniósł Mikołaj? Pochwalcie się!
- aGwer