Denko | sierpień 2013

          Przyszła pora na kolejne zdenkowanie miesiąca i choć moja torba z denkami się jeszcze na maksa nie wypełniła, to miesiąc sierpień dobiegł końca i przyszła pora abym pokazała Wam co w tym miesiącu wykończyłam. 
          Tym razem denko ma 11 kosmetyków w tym i lakier do paznokci co mnie dziwi, ponieważ jeszcze nigdy nie wykończyłam lakieru do samego dnia. Co prawda Nail Tek również nie był całkowicie pusty, ale zrobił się glutkem, którego trzeba było się pozbyć. Zadanie wykańczania produktów, spełniam moim zdaniem całkiem nieźle. Nie przedłużając już rzućcie okiem co w tym miesiącu zdenkowałam.

projekt-denko

          W tym denku znalazły się balsamy do ciała, które postanowiłam wykończyć w tym modelujący mentolowy Eveline, z którym się nie polubiłam. Kolejne opakowanie Calcium Panthenicum zamieniłam w tym miesiącu na Marz Spezial, ciekawa jestem efektów. Używałyście?
projekt-denko
          Jako, że maluję paznokcie praktycznie codziennie to zmywacz jest u mnie rzeczą niezbędną i zużywany jest na potęgę, dlatego ten sporych wielkości zmywacz z Isany wykończył się w ciągu miesiąca. To samo mogę powiedzieć o eyelinerze, jako że jest to podstawowy element mojego makijażu również sporo ich zużywam.
projekt-denko
          Tak jak wspominałam, w tym miesiącu wykończyłam również balsamy – jak widziecie oba z Eveline. Jeden z nich wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, mowa tutaj o tym nawilżającym, który niesamowicie spełniał swoje główne zadanie i myślę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę. To samo mogę powiedzieć o żelu pod prysznic z Johnsons&Johnson. Tak świetnie się spisywał, że skóra po myciu nie wymagała dodatkowego nawilżenia. Jeżeli macie okazję spróbować, to polecam!
projekt-denko
W kwestii włosów oczywiście część denkowa jest największa. Udało mi się wykończyć octową płukankę z malin firmy Marion, którą stosowałam raz w tygodniu. Myślę, że raczej do niej nie wrócę bo będę chciała spróbować płukanki z Yves Rocher. Wykończyłam również 3 minutową maskę z Aussie, z którą dość długo się męczyłam i pod koniec stosowałam ją jako pierwsze O w metodzie OMO, podobnie było z odżywką z Mogador. Ta druga była totalną porażką na pewno nie kupi jej nigdy więcej i nikomu nie polecam. We włosowych denkach znalazł się też olej łopianowy z olejkiem arganowym z Green Pharmacy, który bardzo polubiłam i jestem przekonana, że jak wykończę wszystkie moje oleje to wrócę do niego.
          Denko jest całkiem okej, myślę że jak na mnie jest całkiem spore i mogę powiedzieć, że jestem zadowolona z tego miesiąca. Chociaż czuję, że w przyszłym denko może być jeszcze większe. Jak tam Wasze denka?
- aGwer